Karma Gyesera 2027: hybryda plug-in z 566 hp, ale z wadami
Karma Gyesera 2027 to kolejne wcielenie sedana, którego historia zaczęła się w 2011 roku od Fiskera Karmy. Zamiast zapowiadanego elektryka marka postawiła na hybrydę plug-in o mocy 566 hp i deklarowanym zasięgu 80 mil na samym prądzie. Auto robi duże wrażenie wyglądem, ale ma też wady, które znamy z poprzednich generacji.
Z elektryka w hybrydę
Fisker upadł w 2014 roku, a aktywa kupił chiński koncern Wanxiang. Od 2016 roku model powstaje jako Karma Revero, jednak niewielka kalifornijska firma wciąż nie zbudowała mocnej pozycji. Od 2023 roku prezesem jest Marques McCammon, a Gyesera to pierwszy produkt powstały pod jego kierownictwem.
W 2024 roku model pokazano jako w pełni elektryczny, z mocą 590 hp. Producent uznał jednak, że rynek aut luksusowych przechodzi na elektryki zbyt wolno, i wprowadził piątą generację układu hybrydowego plug-in.
Pod maską pracuje turbodoładowany silnik 1,5 l o trzech cylindrach, znany z BMW i8. Nie napędza on kół, tylko ładuje akumulator o pojemności 28 kWh. Prąd trafia do dwóch silników elektrycznych na tylnej osi. Moc wynosi 566 hp (o 30 więcej niż w Revero), a moment obrotowy 594 funtostóp. Przyspieszenie do 60 mph zajmuje 3,7 s zamiast 4,5 s, a prędkość maksymalna to 150 mph (wcześniej 125). Zasięg na prądzie producent podaje na 80 mil, czyli około 129 km, a łączny na paliwie na 360 mil. Ładowanie prądem stałym (CCS) może się odbywać z mocą do 50 kW, a prądem zmiennym do 6,6 kW.
Wygląd i wnętrze
Sylwetka wciąż przypomina pierwszą Karmę: bardzo długa maska i linia dachu opadająca nad umięśnionymi tylnymi błotnikami. Nadwozie łączy aluminium z włóknem węglowym, a rama przestrzenna jest rozwinięciem poprzedniej. Zmieniono przednie reflektory i zrezygnowano z czarnej oprawy grilla. Przez maskę biegnie wgłębienie nazwane Comet Line, które odprowadza gorące powietrze z komory silnika. Do wyboru są kute felgi HRE o średnicy 21 lub 22 cali.
We wnętrzu przeprojektowano deskę rozdzielczą. Ekran ma 10,1 cala, a obok niego jest cyfrowy zegar 12,3 cala. Auto obsługuje bezprzewodowe odbicie ekranu telefonu. Fotele i deskę pokrywa skóra Bridge of Weir, a konsolę i podłokietniki Alcantara. Słabszym punktem jest błyszczący czarny plastik na konsoli.
- Przednie fotele są wąskie, a zagłówek nieregulowany i zbyt niski.
- Tylna kanapa jest prawie bezużyteczna dla dorosłych. Recenzent o wzroście 5 stóp 11 cali ledwo zmieścił się za własnym fotelem.
- Bagażnik ma 7 stóp sześciennych, wysoką podłogę i wąski otwór.
Prowadzenie i dźwięk
Mimo masy ponad 5000 funtów auto w zakrętach jest zwinne, a kierownica dobrze przekazuje informacje z drogi. Opony Goodyear Eagle F1 łatwo przeciążyć, więc tył potrafi się wyraźnie ślizgać. Zawieszenie Öhlins bez regulowanych amortyzatorów i poduszek powietrznych jest komfortowe i nie buja nadwoziem. Hamulce Brembo są mocne, ale pedałowi brakuje czucia.
Tryby jazdy wybiera się łopatką przy kierownicy: Stealth (tylko prąd), Sustain (silnik utrzymuje poziom baterii) i Sport (silnik ładuje akumulator tak mocno, jak się da). Największą wadą jest dźwięk trzycylindrowca, który w trybie Sport brzmi „bzycząco” i kiepsko pasuje do luksusowego GT. Recenzent uważa, że lepszy byłby tu V8, jak w jednorazowym egzemplarzu Karma Eximius 1.
Co to znaczy dla czytelnika w Polsce
Gyesera to auto niszowe i taki ma być. Do salonów w USA trafi najpierw 50 sztuk, a ceny zaczynają się od 139 995 dolarów. Egzemplarz z testu kosztował 158 995 dolarów, a wersja Series One 185 000 dolarów. W materiale nie ma informacji o sprzedaży poza USA, więc nie wiadomo, czy model pojawi się w Europie.
Warto jednak zwrócić uwagę na samo rozwiązanie. Spalinowy silnik pracuje tu wyłącznie jako generator, a koła napędzają silniki elektryczne. Przy krótszych trasach da się jeździć bez paliwa, a dłuższe nie wymagają szukania ładowarki. Taki kompromis może przemawiać także do kierowców w Polsce, gdzie sieć szybkich ładowarek nadal rozwija się nierówno. Wątpliwości dotyczą głównie ceny, ciasnego wnętrza i brzmienia silnika.
Źródło: Car and Driver – „The 2027 Karma Gyesera Is a Stylish Curiosity”
